poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Remont i pierwszy chłodny wieczór

Remont, remont i jeszcze raz remont. Od jutra wielkie sprzątanie. Tymczasem czuć już nadchodzącą jesień, wczoraj był pierwszy chłodny wieczór...Taki naprawdę chłodny, deszczowy i magicznie jesienny :) W tym tygodniu trzeba się bezwzględnie zabrać za kiszenie ogórków na zimę, to już ostatnia chwila. Tymczasem rozkoszujmy się pierwszymi oznakami jesieni, pełnej przetworów i pachnącej wypiekami. Bowiem szarlotka najpiękniej pachnie w zimne, zamglone i deszczowe wieczory.

0 komentarze:

Prześlij komentarz