SKŁADNIKI:
Na około 50 ciasteczek
300 g mąki pszennej
250 g masła
80 g cukru pudru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki drobno startej skórki z mandarynki
60 ml soku z mandarynki
100g roztopionej czekolady (lub gotowa polewa czekoladowa)
ew. kolorowa posypka
PRZYGOTOWANIE:
1. Miękkie masło utrzeć lub zmiksować na gładką, puszystą masę.
2. Dodać cukier i dalej ucierać.
3. Dołożyć pozostałe składniki i dokładnie zmiksować na jednolitą masę.
4. Włożyć ciasto do lodówki na około 30 minut, aby się łatwiej formowało.
5. Lekko natłuszczoną blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
6. Nabierać po pół łyżki masy i podsypując mąką, formować równe wałeczki o długości około 10-15cm. Gotowe wałeczki układać na blasze, pozostawiając niewielkie odstępy między nimi. Wałeczki można bardzo delikatnie spłaszczyć od góry.
7. Piec w temperaturze 180 stopni przez 10-13 minut, aż brzegi lekko się zezłocą. Studzić na kratce.
8. Po wystudzeniu, polać paluszki roztopioną czekoladą lub gotową polewą (wzór jak na zdjęciu) i ewentualnie ozdobić kolorowa posypką.
UWAGI:
Paluszki są smaczne, ale do pierwszej piątki im daleko. Wyszły nieco zbyt suche jak na mój gust. Fani cytrusów mogą spokojnie dodać nieco więcej soku lub skórki z mandarynki. Myślę, że ich główny urok tkwi w tym, że są do siebie podobne i jest ich dużo :) Niestety moje wyszły koślawe i daleko im do oryginalnego ideału :D Piecze się je jednak szybko i przyjemnie, warto je upiec jako przekąskę do popołudniowej kawy. Dużo dają zdobienia, dzięki którym można ukryć różne mankamenty. Ciastka można przechowywać do 7 dni w zamkniętym pojemniku (w temperaturze pokojowej). Przepis pochodzi z bloga Moje Wypieki.
0 komentarze:
Prześlij komentarz